niedziela, 22 lutego 2015

A LOT OF WORK

Połowa ferii minęła, a tu ani jednego wpisu. Na wstępie przepraszam, że tak się stało, ale ostatnio jest sporo do zrobienia. Nie mówiąc już o przyszłym tygodniu, który zapowiada się jedną wielką harówką. Mam nadzieje, że damy radę to wszystko ogarnąć i dodatkowo zaglądnąć tutaj. Tak, narzekam i narzekam, ale przynajmniej ostatnio codziennie jestem wyspana (no.. prawie codziennie). A dzisiaj mała niespodzianka i przy okazji zapowiedź tego typu postów, czyli sesja zdjęciowa z  Kamilą.  Jeszcze nie wiecie, bo nie było okazji Wam o tym napisać, lubię robić zdjęcia wszelkiego rodzaju. Od makro po krajobrazy i coś co lubię najbardziej- portrety. Tego typu zdjęcia,jakie zobaczycie poniżej ukażą się na blogu dość często w najbliższym czasie, bo idzie wiosna! I pomimo tego, że nie lubię tej pory roku to zmienna pogoda daje wiele możliwości na ciekawe ujęcia, których staram się robić więcej niż standardowe kadry. Nie przedłużając, zapraszam do oglądania, a ja wracam do czytania książki. Ciekawe… film-horror, książka-horror. Czy papier może zaserwować człowiekowi obrazkowego pokolenia, więcej strasznych wrażeń niż film? Czyżby pomysł na kolejny post?

















Po resztę zdjęć odsyłam do Kamili 
Dobranoc, Aleksandra

1 komentarz:

  1. Szkoda, że jej blog już nie istnieje, ponieważ zdjęcia są wspaniałe! <3

    OdpowiedzUsuń